Coffeelosophy XVII – czyli samoniepoznawalność

Niesprawiedliwość na słodko
4 powody, dla których lepiej być biednym niż bogatym (w/g Lukiana z Samosat)

Właściwie minęły już wakacje (wszelkie), toteż wracamy do spotkań w Pogadalni. Ponieważ najbliższe wypada w pierwszy poniedziałek miesiąca, więc odbędzie się w formule filozoficznej kawiarenki.

Poniektórzy ludzie – tak, tak, zdarzają się tacy – przynajmniej raz za swego żywota zadają sobie pytanie: kim jestem. Oczywiście, nie kim ja, autor tego tekstu, jestem. Po prostu kim jest każdy z nich. I nierzadko udzielają sobie jakiejś odpowiedzi (o, szczęśliwcy, farciarze, o! wybrańcy losu!). Nie ma co spekulować, ilu ich jest – niechby nawet 99%. Ciekawsze wydaje mi się, ilu znajduje prawdziwą odpowiedź, ba! czy w ogóle mają na to szansę.

Wszystko bowiem, co możemy o sobie powiedzieć, powiemy wykorzystując pewien dostępny nam (acz ograniczony) zasób słów, sformułowań, nazwań, epitetów i porównań. Inaczej mówiąc, opiszemy siebie tylko takimi określeniami, jakie znamy, jakimi akurat dysponujemy. Wydawać by się mogło, że im bogatszy zasób terminów posiadamy, a przy tym precyzyjniej potrafimy ich użyć, tym (prawdopodobnie) bliżej prawdy o sobie będziemy. Czy jednak ktoś prosty, o ubogim słownictwie, nie jest w stanie powiedzieć, kim jest?

Co zrobić, gdy możliwość samopoznania staje pod znakiem zapytania? Może jeśli powiem, albo pomyślę o sobie wszystko, co potrafię, to powinienem przyjąć, że to wyczerpuje temat. I tu jestem w kropce. Bo wiedząc o swych ograniczeniach, mam świadomość, że to nie jest cała wiedza o mnie. Bo najpewniej ktoś mógłby coś jeszcze dodać. No właśnie.

Bardziej zdesperowani i nieukontentowani w dążeniu do odszyfrowania siebie niekiedy wykorzystują to, co mówią o nich inni ludzie. Cudza wiedza bywa uzupełnieniem własnej, a czasem (niestety) podstawą sądów o sobie. Nie można mieć jednak żadnej pewności, co do poprawności cudzych opinii. Nawet tych, które pochodzą od specjalistów, z którymi przeszło się wieloletni cykl wybebeszających sesji na kozetce. Czy zatem wezwanie Sokratesa: poznaj samego siebie, leży w granicach ludzkich możliwości? I czy w zadowalającym stopniu można odpowiedzieć, kim się jest?

Pozytywka kadrZapraszamy 2 października o godzinie 18:00 do kawiarni Pozytywka, przy ul. Czaplaka 2. Tematem będzie: samoniepoznawalność.

Przyjdź porozmawiać, posłuchać i pomyśleć, czy w samopoznaniu stać Cię na więcej, niż supozycje. Bo nie wystarczy, iż tak jakoś intuicyjnie wiemy, że my, to my. A w pozostałe poniedziałki zapraszamy na spotkania w murach uniwersyteckich.

3.75/5 (4)

Oceń, ilu myślicieli wart jest ten wpis

Wpisy powiązane i polecane:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Confirm that you are not a bot - select a man with raised hand: