O wojnie moralnie dopuszczalnej – raz jeszcze

W połowie maja światło dzienne ujrzała encyklika „Magnifica humanitas”, w której papież Leon XIV odświeża stanowisko Kościoła w wielu bieżących sprawach.

W ostatnim, V rozdziale porusza między innymi kwestię wojny i – co ciekawe – podkreśla, że należy odejść od teorii „wojny sprawiedliwej„. Jest to pojęcie nadużywane do usprawiedliwiania wszelkiej wojny, a powinno dotyczyć wyłącznie „prawa do uprawnionej obrony, rozumianej w sensie najściślejszym„.

Papież wskazuje też zagrożenia wynikające z używania w konfliktach sztucznej inteligencji, gdyż „Nie istnieje żaden algorytm, który mógłby uczynić wojnę moralnie dopuszczalną”.

Odżegnuje się także od idei „świętej wojny” i stawia na dialog – również między religiami, bowiem „Kto posługuje się imieniem Boga, aby usprawiedliwiać terroryzm, przemoc albo wojnę, ten zdradza Jego oblicze: walczyć w imię religii znaczy w rzeczywistości uderzać w samą religię”. Papież uważa, że możliwe jest czerpanie z tradycji duchowych, w których „nie ma miejsca na sakralizowaną nienawiść„.

Na temat „wojny sprawiedliwej” oraz religijnej napisałem esej, opublikowany równo dwa lata temu. Myślę, że ta rocznica 😉 oraz świeża encyklika to dobry pretekst, aby wrócić do tego zagadnienia na najbliższym spotkaniu Pogadalni. Zobaczmy się we czwartek 11 czerwca o 18.00 w restauracji Gryfne Gary (Domek Lodowy) i pogadajmy pokojowo o wojnie. A mój tekst przybliżający treść dyskusji można przeczytać we wpisie: https://pogadalnia.pl/2024/06/04/coffeelosophy-lix-czyli-pocalunek-sprawiedliwosci-i-pokoju/

Napisz komentarz. Poczekaj na zatwierdzenie

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.