Coffeelosophy LXVIII (cz.2) – czyli instynkt prawem zachowania bytu

Ustaliliśmy (w części 1), że instynkt nie musi być powiązany z uczuciami, namysłem ani świadomością. Zasugerowałem też, że może nie mieć koniecznego związku z biologią. Zauważyłem, iż zachowania instynktowne uruchamiają się samoczynnie. Ba, nawet te, które na dalszym etapie rozwijają się w działania uświadamiane sobie, wymagające pewnego namysłu, skomplikowane emocjonalnie – mają u podstaw impuls o dość automatycznym charakterze. Zaproponowałem w związku z tym, iż można by instynkt roboczo nazwać specyficznym mechanizmem. I z tego chciałbym zrobić punkt wyjścia do najważniejszego.

Kwestia pojęć

Najpierw jednak, porzućmy ową roboczą nazwę, a przed sformułowaniem nowej, uzgodnijmy rozumienie kilku przydatnych pojęć. Mam na myśli: stan, organizację oraz układ i system.

Kiedy mówimy o jakichś bytach (przedmiotach albo żywych istotach) możemy określić, w jakim każdy z nich jest stanie. Innymi słowy, jak wygląda w danej chwili, co się z nimi dzieje w aktualnej sytuacji, gdzie się znajduje, czy jest w ruchu, jaką ma temperaturę, kolor itp. Przykładowo: żeliwna maszynka do mięsa leży na stole, a żywa komórka ma określoną temperaturę, stężenie substancji, stopień nawodnienia i ilość energii.

Kolejna sprawa, to organizacja – a więc to, jak coś jest zbudowane i jak jego elementy są ze sobą powiązane. Na maszynkę składa się m.in. korpus, korba, ślimak, nóż, sitko… ale – równie ważne jest, jak te części są połączone z sobą i w jaki sposób współdziałają. Niektóre komórki mogą mieć błony komórkowe, jądra, mitochondria, rybosomy itd. – a wszystkie elementy są odpowiednio rozmieszczone, powiązane i każdy z innymi współpracuje.

Zmiana stanu niekoniecznie wpływa na organizację bytu. Maszynkę można przewrócić, rozhuśtać, zmoczyć… i to zasadniczo nie zmienia jej organizacji. To nadal ta sama maszynka. Stan komórki stale się zmienia, bo wymienia materię i energię, ale zachowuje organizację. Mogą nań zadziałać jakieś bodźce, spadnie jej temperatura lub nawodnienie, ale organizacja pozostaje. Komórka uruchomi mechanizmy regulacyjne i przywróci odpowiedni stan.

Układ, jako pojęcie fizyczne, oznacza zbiór elementów (albo choćby jeden obiekt), które akurat poddajemy obserwacji czy analizie. Wtedy mamy układ i jego otoczenie, które zwykle wywiera jakiś wpływ. Układem może być sama korba, maszynka w całości albo maszynka ze stołem i miską mięsa, ewentualnie z całą kulą ziemską w Układzie Słonecznym – zależnie od tego, co akurat się wybrało do obserwacji.

System to pojęcie, które często stosuje się zamiennie z układem, ale zwykle ma ono podkreślać to, że elementy należące do układu są w określonych relacjach i współdziałają. Żywy organizm to system – system biologiczny, w którym poszczególne części ciała mają określone funkcje, współdziałają z innymi i tworzą funkcjonalną całość.

Przeciwdziałanie

Zmiana lub naruszanie organizacji zwykle napotyka na pewien opór – silniejsza ingerencja skutkuje zepsuciem maszynki lub śmiercią komórki. Zachowanie organizacji można uznać za równoznaczne z zachowaniem bytu. Ona sprawia i decyduje, że byt jest tym, czym jest, posiada właściwe sobie cechy i działa zgodnie ze swoją specyfiką. Większa zmiana organizacji lub jej rozpad sprawia, że to nie taki sam byt albo już w ogóle inny.

Dlatego układ przeciwdziała szkodliwym zmianom, bo niszczą jego charakterystyczną organizację. Jak wspomniałem wyżej, stan bytu może się zmieniać, w maszynce można wymienić część, w żywym organizmie stale wymienia się materia, dochodzi do zmian wyglądu, można dokonać przeszczepu – ale zachowana ciągłość organizacji pozwala zachować tożsamość bytu.

Tu powoli przechodzimy do mojej teorii. Ale po kolei.

Być może instynkt to coś z gruntu mechanicznego, przypominającego fizyczny automatyzm. Może instynkt wcale nie dotyczy wyłącznie istot żywych, ale także wszelkich bytów, w których potrafi się zamanifestować i przełożyć na jakieś działanie lub przeciwdziałanie.

Rzeczywiście, w potocznym języku instynkt jest naturalnie wiązany z życiem: głód, rozmnażanie, ucieczka, opieka nad potomstwem, walka. Ale to może być tylko szczególny przypadek szerszego zjawiska. Zwykły kamień też przeciwdziała dezorganizacji. Spoistość i twardość jego cząstek stawia opór procesom i działaniom, które tę organizację naruszają. Nie musi podejmować żadnych działań, ma to wpisane w naturę materii. Posiada właściwą jego bytowi tendencję do przeciwstawiania się utracie własnej organizacji.

Zastanówmy się. Co jeśli bardzo różne systemy – biologiczne, fizyczne, techniczne, a nawet informatyczne – niezależnie od swojej budowy wykazywałyby tendencję do zachowania własnej organizacji? Albo własnego stanu? Czyż to nie pozwala podejrzewać, że kryje się za tym jakaś ogólniejsza zasada?

Zaryzykuję hipotezę, że instynkt to działające w świecie prawo fizyczne. Prawo, które działa w taki sposób, że byty wykazują określone reakcje na konkretne warunki. Wykazują tendencję do zachowania własnej organizacji, przeciwdziałając zmianom, które mogłyby doprowadzić do jej naruszenia lub rozpadu. Ewentualnie wykazują preferencje pewnych stanów, w jakich najchętniej by trwały i przeciwdziałają stanom odmiennym. Byłby więc instynkt ogólniejszą zasadą naszej rzeczywistości.

Zachowanie stabilności

Wyobraźmy sobie jakiś prosty system lub układ fizyczny, który znajduje się w określonym stanie. Na przykład chochla, w której umieszczono stalową kulkę. Kulka pozostawiona w warunkach, gdy nic na nią nie oddziałuje, zachowuje pewną równowagę i bezruch. Można powiedzieć, że ten układ posiada stabilny stan. Kiedy ktoś próbuje to zmienić, na przykład napiera piórkiem na kulkę, wtedy ona reaguje tak, jakby dążyła, aby do tego nie doszło. Stawia pewien opór. Po zastosowaniu większej siły zaczyna się turlać wewnątrz chochli, ale w końcu zatrzyma się w poprzednim miejscu.

Odpowiadają za to prawa fizyki, jak choćby prawo ciążenia i opory toczenia. Układ o względnie stabilnym stanie wykazuje tendencję do przeciwdziałania zaburzeniom tego stanu.

Nie musi czuć. Nie musi myśleć. Nie musi mieć świadomości siebie. Nie musi być żywą istotą. Wystarczy, że jego budowa i właściwości sprawiają, iż zaburzenie wywołuje reakcję, prowadzącą do odzyskania stabilności.

A co do wspomnianych wyżej praw fizyki… Może właśnie są to szczególne przejawy szerszego prawa – instynktu. Powyższy przykład pokazuje prostszy poziom zjawiska; prześledźmy inne.

Zachowanie organizacji

Gdy napinamy łuk, pojawia się siła skierowana przeciwko zginaniu. Łuk nie czuje bólu, nie boi się deformacji, nie martwi się o swoją przyszłość i nie tęskni za dawnym kształtem. Nie ma świadomości, że coś się z nim dzieje i nie postanawia temu zapobiec. Jednakże jego czysto fizyczne zachowanie można opisać jako dążenie, by powrócić do wcześniejszego stanu.

Oczywiście fizyk nie nazwie tego instynktem, tylko sprężystością, która jest właściwością różnych materiałów. Jest to właściwość mechaniczna. Jednak może różnica między „mechanizmem” a „instynktem” jest częściowo kwestią tego, z jakiej perspektywy to opisujemy. Z punktu widzenia fizyki powiemy o sprężystości. Patrząc na funkcjonalność będzie to przeciwdziałanie deformacji. A gdyby pozwolić sobie na metaforę, powiedzielibyśmy, że łuk „pragnie” wrócić do swojego stanu, gdyż dalsze naginanie grozi jego zniszczeniem. I tak oto prześwituje nam tu ogólne prawo zachowania organizacji.

Weźmy przykład innego rodzaju: układ obejmujący termostat i pomieszczenie. Urządzenie ma za zadanie utrzymać pewną temperaturę w mieszkaniu. Ono nie namyśla się nad tym, nie boi się zimna, nie troszczy się o mieszkańców, nie chce, żeby było cieplej. Po prostu w układzie, do którego należy, reaguje na zmianę temperatury – inaczej mówiąc na odchylenie od określonego stanu. Uruchamia odpowiednie procesy, aby zadaną temperaturę przywrócić. W tym celu korzysta z mechanizmów zapobiegania zmianom, oczywiście w dostępnym sobie zakresie. Gdyby mu dodać pamięć, możliwość uczenia się, przewidywania i planowania, powstałoby coś znacznie bardziej skomplikowanego…

Bo taki, dajmy na to, agent AI ma te rozszerzone możliwości. Potrafi planować, przewidywać reakcje innych, kłamać, wykorzystywać informacje, znajdować nowe strategie i dostosowywać je do sytuacji. Nie jest organizmem. Nie czuje biologicznego głodu, bólu ani strachu. Jednak w określonych warunkach może zacząć szukać sposobu uniknięcia wyłączenia. Z powodu naszych, ludzkich skojarzeń z przyrodą ożywioną, działanie AI wygląda, jakby agent chciał przetrwać. Ale to po prostu jego konstrukcja prowadzi go do zachowania swojej możliwości działania. A to pasuje do opisu szerzej rozumianego instynktu.

Bo nie chcę przekonywać, że sztuczna inteligencja posiada instynkt, tak jak żywe stworzenia. Ja sugeruję, że instynkt nie jest zarezerwowany tylko dla sfery biologii, ale jest mechanizmem, tendencją albo wręcz prawem fizyki – obejmującym byty żyjące i nieożywione.

Organizacja organizmów

Żywa komórka – tudzież organizm jednokomórkowy – może reagować na zmieniające się warunki. To mogą być bodźce świetlne, chemiczne, mechaniczne, elektryczne. Jako układ znajduje się w określonym stanie i posiada własną organizację. Pojawienie się bodźca wywołuje reakcję. Możemy powiedzieć, że układ ma pewną wbudowaną skłonność do działania. Nie musi przy tym wiedzieć, że działa. Nie musi niczego chcieć. Nie musi nawet mieć pojęcia, że istnieje. Trudno przypisać komórce, że wie o tym, iż jest komórką lub wie, co jest dla niej dobre i podejmuje jakieś decyzje. Wszystko odbywa się automatycznie. Ale jakieś prawa muszą tym rządzić. Najprawdopodobniej komórka wykorzystuje własności materii, z jakiej jest zbudowana i sposobu jej uporządkowania, tej wewnętrznej organizacji, oraz to, jakie są zależności między poszczególnymi elementami, jak one oddziałują na siebie w zmiennych warunkach. Materia podlega prawom fizyki, a komórka z nich korzysta.

W przyrodzie istnieje mnóstwo procesów, w których układ reaguje na zaburzenie i dąży do określonego sposobu funkcjonowania. Chyba każdy organizm może uruchamiać mechanizmy naprawcze, i to nie wiedząc niczego o swojej budowie. Najprymitywniejszy żywy układ zaczyna przeciwdziałać zmianie własnej organizacji, a często nawet swego stanu. Dąży do równowagi, co nazywane jest homeostazą.

Układ nerwowy zwierzęcia może uruchomić reakcję zanim pojawi się świadoma decyzja. Zwierzę nie musi wiedzieć, że powinno uciekać. Reakcja w postaci ruchu odbywa się automatycznie, niemal mechanicznie. W tym przypadku mamy biologiczny mechanizm przetrwania. Jednak może on być częścią szerzej pojętego instynktu.

Dotąd sądziliśmy, że instynkt jest właściwością organizmów żywych, ponieważ to właśnie na ich przykładzie poznaliśmy go najlepiej, tylko tam obserwujemy go w całym jego bogactwie. Rzecz w tym, że instynkt niekoniecznie jest cechą życia, lecz pewną ogólniejszą właściwością uporządkowanych układów.

Życie – na swój sposób i na swój użytek – wykorzystało instynkt, który działał w świecie dużo wcześniej. Który towarzyszy materii od Wielkiego Wybuchu, „wdrukowując” rozproszonym cząstkom tendencję do skupiania się i tworzenia zwartych, zrównoważonych układów. Układów, które samoczynnie się regulują w zależności od otoczenia. Zmieniają swój stan, gdy otoczenie wywołuje presję, a w końcu tracą organizację i stają się innym układem.

Woda w określonych warunkach „chce” przybrać odpowiedni stan skupienia; przy wysokiej temperaturze i niskim ciśnieniu „dąży” do postaci gazowej, w niskiej temperaturze „wybiera” stan stały. Kamień poddawany naciskowi stawia opór i „stara się” zachować spójność cząstek. Sprężyna przeciwdziała odkształceniu i gdy to możliwe, wraca do pierwotnej postaci. Zmieszane substancje chemiczne wchodzą w reakcję, która nie trwa wiecznie, lecz zmierza do jakiejś równowagi. Widzimy, że wszystkie byty stawiają pewien opór wobec zmian i dążą do zachowania swej organizacji. Gdy ją utracą, stają się innym bytem.

Na pewno opisane wyżej zjawiska nie mają identycznego mechanizmu fizycznego. Ale zakładam możliwość, że za ich różnymi mechanizmami kryje się wspólna zasada: tendencja układów do zachowania organizacji, która konstytuuje ich tożsamość.

Antychaos

Takie procesy, jak opisane powyżej, ciągle dzieją się wokół nas. I nie potrzeba do tego: strachu, pragnień, świadomości, duszy ani w ogóle biologii. Wystarczy tylko opisana tendencja.

Mówiąc o instynkcie, nie należy zatem myśleć tylko o tym samozachowawczym, kiedy organizm chce sam siebie zachować. Raczej trzeba przenieść akcent bardziej na skojarzenia z przeciwdziałaniem destrukcji. A wtedy instynkt – w przypadku żywych istot – odpowiadałby za zachowanie organizacji mimo nieustannego wzrostu entropii otoczenia.

Owszem, w ogólnym bilansie Wszechświata entropia wygrywa. W najlepszym razie udaje się ją spowolnić na pewien czas w niektórych układach – niestety, kosztem energii i bałaganu poza nimi. Generalnie nie da się cofnąć ani odwrócić kierunku jej biegu. Są jednak układy, które przeciwstawiają się chaosowi. Fizyka ukuła dla nich pojęcie negentropii, czyli „ujemnej entropii” – jakby jej odwrotności lub przeciwieństwa.

Najlepszy przykład stanowią właśnie organizmy żywe. Posiadają uporządkowaną strukturę, jak najbardziej skłonną do rozpadu, ale jeśli dostarczać im energię, wówczas przejściowo opierają się entropii (czyli rozpadowi i śmierci). Regenerują się, budują nowe komórki, a w drodze ewolucji tworzą coraz bardziej skomplikowane układy. Ogólnie, dążą do homeostazy, czyli zachowania wewnętrznej równowagi.

Instynkt a ewolucja

Wysunąłem hipotezę, że instynkt może być prawem fizycznym, pierwotną właściwością materii, która u różnych bytów objawia się na różnych poziomach – prostszych i bardziej skomplikowanych. Ponieważ instynkt dotyczy materii, to musi być starszy niż życie, które powstało, jako szczególna, bardziej złożona organizacja materii. Żywe stworzenia posiadają mechanizmy zachowania swej organizacji i rozwijają je.

Z kolei wspomniana ewolucja sprawia pewien kłopot. Gdyż jednym z jej mechanizmów jest mutacja, czyli ingerencja w organizację bytu – a zatem coś, czemu przeciwstawia się instynkt w nowym rozumieniu. Zachodzi tu więc pewien paradoks, bo część zmian mutacyjnych prowadzi do powstania kolejnych pokoleń, które lepiej sobie radzą z zachowaniem organizacji i przetrwaniem.

Czyżby instynkt, jako tendencja zachowania organizacji nie oznaczał bezwzględnego zachowania jej niezmiennej postaci? Wtedy powiedzielibyśmy, że instynkt – w przypadku organizmów żywych – dopuszcza zmiany ewolucyjne, jako wyjątkowy sposób zachowania bytu. Bo w kolejnych pokoleniach dobór naturalny może zwiększyć częstość tych wariantów, które najskuteczniej sobie radzą.

Rozważając ten paradoks wróćmy do tego, co napisałem wcześniej. Że zachowana ciągłość organizacji pozwala zachować tożsamość bytu. I tego bym się trzymał. Poważna zmiana powoduje przemianę danego bytu w inny. Ewolucja i mutacje nie są tu wyjątkiem, ponieważ faktycznie zmieniają byt. Jeśli mutacje się przyjmą, kolejne pokolenia danego gatunku będą inne, o innej organizacji. A w wyjątkowych sytuacjach zatracą ciągłość danego gatunku, tworząc zupełnie nowy. Też podlegający prawu zachowania organizacji.

Dla porządku

Od podstawowych praw fizyki, a potem prostych biofizycznych i biochemicznych reakcji komórek, przez samoregulację i zachowanie wewnętrznej organizacji układu, po przewidywanie, uczenie się i świadomość. Oto jak rozwijał się potencjał instynktu. Teraz zaczyna manifestować swoje istnienie w działaniach sztucznej inteligencji. Bo jeśli pewien sztuczny byt staje się coraz bardziej złożony i zaczyna konsekwentnie chronić własne istnienie – to z czym mamy do czynienia? Z czymś, co tylko zachowuje się tak, jakby miało instynkt – czy jednak z czymś, co kieruje się instynktem, ale szerzej rozumianym.

Nie próbuję udowodnić, że programy i maszyny stają się podobne do żywych istot. Przeciwnie. Chcę pokazać, jak wiele wskazuje na to, że żywe istoty podlegają starszym od nich prawom materii. Jasne, że człowiek nie jest maszyną, ale obserwując maszynę, może nagle zobaczyć coś, czego u siebie nie dostrzegał. A czemu tak samo podlega. Dla jasności: nie chcę animizować maszyny lub antropomorfizować oprogramowania, lecz pokazać, że życie jest zmechanizowane bardziej niż mogło się wydawać.

Wróćmy do wcześniejszych rozważań i podsumujmy. Przede wszystkim, czy instynkt można rozumieć jako ogólną zasadę organizacji materii i informacji, podobną do samoregulacji, homeostazy czy dążenia układu do określonych stanów. Są przesłanki, że tak. Czy instynkt musi mieć coś wspólnego z uczuciem? Na dobrą sprawę, nie. Czy ma związek ze świadomością? Nie jest to konieczne. Czy musi dotyczyć żywych istot? Wolno mieć wątpliwości. Można bowiem znaleźć coś przypominającego instynkt na różnych poziomach. Układ fizyczny wraca do równowagi. Komórka reaguje na bodźce. Organizm unika zagrożeń. Agent AI przeciwdziała wyłączeniu. Odbywa się to niewątpliwie na różne sposoby, ale funkcjonalna struktura jest podobna – na zakłócenie jakiegoś stanu i organizacji odpowiada siła przeciwdziałająca temu.

Dygresja na pożegnanie

Gdyby potraktować moją hipotezę całkiem serio, można by pójść dalej, niż tylko zmiana rozumienia i definiowania instynktu.

Filozofowie zastanawiali się, z czego wszystko powstało i co jest podstawą całej rzeczywistości? Szukali Arche, czyli początku tudzież źródła wszystkiego, co istnieje i brali pod rozwagę różne możliwości. Byli jednak zgodni, że to coś pierwotnego, fundamentalnego, czego nie sposób wyjaśnić przez coś bardziej podstawowego. Ta pierwsza zasada, która miała tłumaczyć powstanie Wszechświata, była wstępem do dalszych rozważań o jego naturze, strukturze, przypadkowości lub konieczności powstania, o kierunku w jakim zmierza, o jego poznawalności, wartości, sensie i logice oraz rządzących nim prawach. Kto wie, może instynkt – w jego nowym rozumieniu – leży gdzieś blisko Arche i służy całej rzeczywistości. Wspiera trwałość i równowagę jej elementów.

A tak półżartem. Fizyka odkryła prawo zachowania masy i prawo zachowania energii. Zaś filozofia być może kiedyś sformułuje i opisze prawo zachowania bytu.

Sądzę, że należy to przedyskutować. Zapraszam we czwartek, 5 listopada o godzinie 18:00 do gospody Gryfne Gary, ul Barlickiego 2A (Domek Lodowy). Temat brzmi: Instynkt prawem zachowania bytu. Przyjdź instynktownie porozmawiać, posłuchać, pomyśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.